28 lutego 2017

Nieśmiałe odliczanie...

Nie witam wiosny z otwartymi ramionami... cóż poradzić, że uwielbiam zimę! I kiedy podczas spaceru ujrzałam pierwszą paproć przeciskającą się przez śnieg pomyślałam, że mam jakieś omamy wzrokowe. Nie mogłam uwierzyć, że znowu będę musiała czekać cały długi rok na biel sypiącą się z nieba. I tak - nieśmiało i z rezygnacją - zaczęłam chować typowo zimowe dekoracje, a poduszkowy zwierzyniec i gwiazdki powędrowały do szuflady. Zostało jeszcze parę dekoracji, jak na przykład rogacze czy modrzewiowe gałązki, bo trudno mi się z nimi rozstać, ale kiedy przyjdzie pora, ustąpią miejsca króliczkom i baziom.
Nie szaleję z bukietami kwiatów, chyba że pod postacią jabłkowych róż czy kwiatów z faworkowego ciasta. Na serwetce wymalowałam liście monstery. A lniane poduszki (też ręcznie malowane przeze mnie w długie zimowe popołudnia) zdają się razem ze mną odliczać dni pozostałe do wiosny. Udało mi się też uszyć po raz pierwszy lniany wianek zaplatany w warkocz, uwidoczniony na zdjęciach. Zapraszam do oglądania :-)
















6 komentarzy:

  1. Ślicznie u Ciebie! Cudowne te róże:) Smakują pewnie wybornie:)
    Serweta w liście monstery rewelacyjna!

    OdpowiedzUsuń
  2. poproszę o przepis na róże o wygladaja obłędnie aż dostałam slinotoku ;)
    Podduchy z liczbami cudne

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale piękne zdjęcia, ja również ze zniecierpliwieniem czekam na wiosnę

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne klimaty:-))) Poduchy odliczające czas do wiosny są po prostu fantastyczne:-))
    Pozdrawiam:-)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak już i ja poddałam się wiosennej pogodzie i pierwsze prace ogrodowe ( cięcie jabłoni) zaliczyłam. W domu zawitały hiacynty . Pięknie wyglądają te poduszki. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze pokazujesz wszystko z takim gustownym polotem- pięknie. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zostawienie komentarza!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...