Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chustecznik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chustecznik. Pokaż wszystkie posty

9 czerwca 2015

Z dystansem i humorem

Dzisiaj na tapecie chustecznik. Z obrzydliwą muchą, jak to określił mój M. Mucha jak to mucha, pięknością nie grzeszy, ale najważniejsze jest przesłanie. No bo z czym kojarzy nam się chustecznik? Kiedy sięgamy po chusteczkę? Czasem trzeba się wziąć do kupy, prawda? Jeśli choć cień uśmiechu pojawi się na smutnej buzi przez tę grafikę, znaczy że wszystko działa tak jak zaplanowałam ;-)

Chustecznik właściwie dostał drugie życie - wcześniejszy był już stary i wypłowiały, i do niczego kompletnie nie pasował. Zdążyłam mu zrobić pamiątkową fotkę :-) Trafił na biurko syna, który zaczyna się powoli żegnać z dziecinnymi motywami. Od września pójdzie do szkoły, więc pokój na pewno będzie w dalszym ciągu powoli się zmieniał, kolorystyka również. Ale wszystko w swoim czasie :-)








Jeśli jest ktokolwiek z was jest równie zakręcony i dysponuje podobnym poczuciem humoru, grafikę z muchą można pobrać poniżej (do niekomercyjnego wykorzystania). Do stworzenia tego chustecznika zainspirowały mnie prace Sabiny Samulskiej oraz plakat Jana Bajtlika.

 

A tak chustecznik wyglądał przed metamorfozą.














5 listopada 2014

Farby kredowe w decoupage

Tak jak wspomniałam we wcześniejszym poście - farby kredowe są idealne do decoupage'u, ja sama uwielbiam z nimi pracować :-) Efekty wykorzystania tych farb przedstawiam dzisiaj.

Na pierwszy ogień trafia deska kuchenna - dwustronna, z sentencjami. Była przeznaczona na prezent... Wzorek, który wyszedł spod pędzla i szablonu, przypomniał mi stary sposób bielenia i zdobienia ścian  na wsi za pomocą ozdobnego wałka, dlatego zdecydowałam, że ta deska zostaje ze mną ;-)


Pojawił się też u mnie kolejny chustecznik, też zrobiony na szaro. Motyw z aniołkami może już trochę oklepany, bo jest to popularna serwetka, jednak taki chustecznik mi się zamarzył i koniec. Są to pierwsze aniołki w moim wnętrzu (aniołów córki nie liczę ;-)). Trzy odcienie farby, przybrudzenia i oczywiście porcelanowe spękania.


Tymczasem u mnie już robi się świątecznie - o tym następnym razem. Kiedyś drażniło mnie wystawianie dekoracji bożonarodzeniowych zaraz po 1 listopada, ale tak lubię atmosferę przedświąteczną, że niechże już sobie trwa jak najdłużej ;-) Tylko pogoda w tym roku trochę się nie dopasowała - za oknem piękne słońce od kilku dni i +20 stopni!

28 października 2014

Chustecznik babciny ;-)

Tak jak już wspomniałam, ostatnio znowu pochłonęło mnie decoupage. Wczoraj skończyłam lifting kolejnego chustecznika, tym razem tak jak lubię - postarzanego ile się da ;-) Odrapania, przybrudzenia i do tego piękne spękania, które przypominają spękaną porcelanę. Ten cudny efekt to zasługa spękacza dwuskładnikowego Pentartu.


Czeka mnie jeszcze jeden chustecznik (przynajmniej na razie ;-))

27 października 2014

Decoupage rządzi

W ostatnich tygodniach rządzi u mnie znowu decoupage - nazbierało się zaległości, wiele rzeczy było w planach i trzeba było w końcu wziąć się do roboty. Doba to zdecydowanie za mało, żeby ogarnąć dom, dzieci i swoje pasje, ech!

Pierwszy na tapetę wpadł chustecznik - najprostszy, skromny, bo na prezent. Ja bym od razu co nieco postarzyła, ale osoba, która go dostanie, raczej nie gustuje w rzeczach w stylu babcinym ;-)



Drugi chustecznik przechodził lifting - stare warstwy zostały zdarte jeszcze przez wakacje. Teraz dostał nowe życie. Poobdzierany tak jak lubię i z przymrużeniem oka :-)

Na nim nie koniec, praca wre!









Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...