Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ikea hack. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ikea hack. Pokaż wszystkie posty

11 lutego 2015

Chlebak, ikea hacking i żółty ;-)

Jakiś czas temu intensywnie szukałam dużego chlebaka, najlepiej w stylu vintage, jednak ceny tych, które mi się spodobały, były - jak dla mnie - kosmiczne. Dlatego kiedy w ręce wpadły mi ikeowskie pojemniki SNIKA , od razu miałam na nie pomysł. Co tu dużo mówić - ikea hacking ;-) W komplecie znajdują się dwa małe pojemniczki i jeden duży - jest naprawdę bardzo pojemny. Na zdjęciach widoczne są dwa, a trzeci czeka na na wykorzystanie. Jak widać uwielbiam wszelkiego rodzaju czarne transfery :-)



Przy okazji w końcu widać, że moja kuchnia jest naprawdę żółta, czyli ostatnio zrobiła się na powrót modna :-) To nie był mój wybór, kuchnia jest spadkiem po poprzednich właścicielach, jednak bardzo ją polubiłam i staram się nie słuchać podszeptów, żeby ją przemalować na biało. Okazuje się, że żółty daje ciekawe połączenia z innymi kolorami, najpierw połączyłam go z brązową, czekoladową wręcz ścianą, która teraz jest fioletowa (pokazywałam ją TUTAJ), a w przyszłości... może będzie szara?



5 grudnia 2014

Świąteczne Ikea hacking? ;-)

Bardzo lubię przeglądać w necie wszelkie produkty ikeowskie dostosowane do własnych indywidualnych potrzeb, tzw. ikea hacking - czyli przerobione na własną modłę. Ikea też zresztą namawia do tworzenia oryginalnych mebli i dodatków ze swojego sklepu. Teraz mogę powiedzieć, że sama coś takiego stworzyłam ;-)

Jakiś czas temu szukałam fajnych świątecznych poszewek - a było to wtedy, kiedy jeszcze o Świętach się nie myślało, czyli w październiku ;-) W Ikei natknęłam się na komplet bawełnianych ściereczek. Oczywiście wylądowały w koszyku, ale miejsce ich przeznaczenia znacznie się zmieniło... Uszyłam trzy poszewki i jeszcze na serduszka starczyło.

Jak już wspominałam, w tym roku pierwszy raz postawiłam na czerwone dekoracje. Powoli zaczęłam przygotowania, część okien umyta, trochę się zaczerwieniło... i dobrze mi z tym! :-) Ze stroikami jeszcze długo poczekam, bo przy naszym ogrzewaniu w 3 dni igiełki obeschną, ale jakaś skromna dekoracja już się pojawiła.

Zdjęcia są jakie są - i tak są niezłe jak na moje warunki i szarość za oknami.

 
Udało mi się też dorwać jakimś cudem poszewki z B.
Kiedyś muszę opowiedzieć, skąd się wzięła moja poduszkowa mania! :-)


Ostatnio robota pali mi się w rękach, jak znajdę czas, żeby cokolwiek zdokumentować, to wrzucę tutaj.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...