Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szkatułka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szkatułka. Pokaż wszystkie posty

28 lipca 2017

Blaszki w nowym miniaturowym wydaniu

Jeśli odwiedzacie mój instagramowy profil, na pewno już dawno widzieliście miniaturowe blaszki, które pojawiają się na moich fotkach. Tutaj wrzucam je po raz pierwszy i wyjaśniam, o co chodzi.

Jakiś czas temu Sandra poprosiła mnie o zrobienie malutkich blaszek z napisami. Dla mnie było to nowe wyzwanie, więc ochoczo wzięłam się do roboty. Ciekawa byłam, co Sandrze chodzi po głowie. Wiedziałam z całą pewnością, że to będzie coś oryginalnego, jako że dziewczyna ma niesamowite pomysły. Jej kreatywność nie zna granic, a w przemalowywaniu, postarzaniu czy odnawianiu wynalezionych przedmiotów jest mistrzynią i nie ma w tym żadnej przesady. Jak sama mówi: "wszystko co wychodzi z sandrynkowych rąk, jest unikalne, wyjątkowe i z duszą". Wszystko to znajdziecie w jej sklepiku TUTAJ.

Cieszę się, że w tych przedmiotach znalazła się również cząstka mojej pracy i serducha. Sandro, dziękuję za możliwość udostępnienia zdjęć :-)

Sandra potrafi inspirować jak mało kto i przyznam się, że od razu wykorzystałam jej pomysł na ozdobienie mojego zwykłego, brzydkiego notesu filcem i blaszką z napisem ;-) 

















29 lutego 2016

Kuferek retro z aniołkami

Na początek dziękuję za Wasze przemiłe komentarze dotyczące ostatniego kuferka. I moich umiejętności ;-) Trzeba się trochę pomęczyć, żeby uzyskać taki efekt, przyda się do tego trochę wiedzy i preparatów, jednak nie uważam się za eksperta, co najwyżej reprezentuję poziom średniozaawansowany.

Nadal pochłania mnie decoupage, jednak staram się szybko skończyć to co zaczęłam i to co miałam w planach, bo kroi się większa robota, więc na pewno nie będę się nudzić. Na remont czeka kolejne pomieszczenie - mój mąż już ostentacyjnie zmienia temat, kiedy rozmowa zahacza o remonty ;-)

Prezentowany kuferek miał nawiązywać do kuferka retro, który zrobiłam już jakiś czas temu, a pokazywałam TUTAJ. Jak widać, takie klimaty najbardziej mnie pociągają. Zostawiam Was ze zdjęciami - miłego oglądania!
















24 lutego 2016

Herbaciarka w roli kuferka na drobiazgi

Przeprosiłam się z decoupage. Żeby jakoś wyżyć się artystycznie. Poza tym dawno nie robiłam kuferków, no i te wszystkie przydasie patrzyły na mnie tak żałośnie z szuflady... Nie da się ukryć, że do dekupażu potrzeba dużo cierpliwości, a ja nie znoszę, kiedy szybko nie widzę efektu (wyjątek stanowią hafty, ale to już inna bajka). Podkład z jednej strony pudełka, potem z drugiej, przeszlifować, warstwa jednej farby, potem drugiej, czekać aż przeschnie, paper ryżowy, lakier bezbarwny, znowu czekanie, ornamencik, znowu czekanie... Zrobienie tego kuferka zajęło mi tydzień!
Właściwie miała to być szybka robótka - dwa kolorki, kropeczki, aniołek i tekst w środku, bez żadnego postarzania. Najwidoczniej nie potrafię najprościej, musiało coś się dziać w tej pracy, musiało być na bogato i z pazurem. I są przetarcia, papier ryżowy, ornamenty, transfer. I znowu pojawia się tasiemka, której użyłam w poprzedniej pracy - no cóż, inne mi nie pasowały, żadne tam koronki w trzech odcieniach, przymierzyłam czarną i to była ta "kropka nad i"!
A kiedy skończyłam pudełko, pomyślałam sobie, że ta herbaciarka z powodzeniem może być kuferkiem na biżuterię albo... niciakiem.

Zmykam, żeby zabrać się do pozostałych niedokończonych prac. Uściski!













15 czerwca 2015

Kuferek na szczęście

Co tu dużo mówić - pojawiło się kolejne dekupażowe maleństwo, takie małe jak kuferki prezentowane TUTAJ  i TUTAJ.

Jak zwykle robię kilka rzeczy naraz, na ten tydzień mam w planach pokończyć co nieco, bo niedługo rozpoczynają się wakacje i mój czas na rękodzieło mocno się skurczy przy dzieciakach. Kuchnia niegotowa, więc jeszcze nic nie pokazuję - kto ciekawy? Ręka do góry ;-)













6 maja 2015

Kuferek retro

Ostatnio pochłonęło mnie decoupage i haftowanie. Ale skoro jest wena, to trzeba to wykorzystać, prawda? Nie da się ukryć, że zmobilizowała mnie Zuza, która wymyśliła ciekawe wyzwanie. Moje sklejkowe wycinanki czekały na ten moment bardzo długo. W końcu mnie natchnęło...;-)

Na pierwszy ogień poszedł kuferek 12x12x5cm - trochę orzechowej bejcy, którą uwielbiam, śliczna serwetka i koronka bawełniana, no i oczywiście dekor. Motyw z wieczka powtórzyłam w środku - na nim stworzyłam porcelanowe spękania.









Kuferek zgłaszam na konkurs :-)

http://decustyle.blogspot.com/2015/04/wyzwanie-v-wycinanka.html






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...