Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty

14 marca 2018

Powoli witam wiosnę

W tym roku ferie przywitały nas śniegiem i tęgim mrozem - dzieciaki skorzystały, bo w końcu mogły pojeździć na sankach (miałam napisać, że mogły pobiegać na świeżym powietrzu, ale w zimie to rzecz wątpliwa, zważywszy na to, że mieszkamy w pobliżu najbardziej zasmogowanych miast w Polsce).

Powoli budzę się z zimowego otępienia, pożegnałam już zimową kurkę i kozaki (mam nadzieję, że śniegi już nie wrócą na Wielkanoc!). Stopniowo wprowadzam wiosenne akcenty. Wystarczyło przearanżować przestrzeń i pochować jelonki i szyszki. Wróciły miętowe dodatki, pojawiły się zajączki, wydziergałam kwiecistą poduchę. Nie ma zbyt wielu nowości oprócz paru drobiazgów z Pepco, które wyjątkowo przypadły mi do gustu, wszak uwielbiam sukulenty (muszę sobie sprawić parę nowych w miejsce tych, które mi zmarniały przez zimę).

Ciągle mam w głowie kilka zmian, które chcę wprowadzić zwłaszcza w dużym pokoju, ale zastanawiam się, czy nie lepiej najpierw zrobić wielkiego remontu, a zanosi się na niego od dawna. I marzy mi się biblioteczka, bo moja witrynka już nie zmieści więcej książek. O zmianach - jeśli dojdą do skutku - na pewno się dowiecie :-)














25 marca 2016

Czuję wiosnę, czuję miętę...

Zauważyłam, że im jestem starsza, tym lepiej potrafię ustawiać priorytety. Nie latam przed świętami jak kot z pęcherzem, nie przesadzam ze sprzątaniem... Co jest o tyle ciekawym zjawiskiem, że dotyczy pedantki i perfekcjonistki, którą niewątpliwie jestem, nad czym czasem ubolewam. Ale DA SIĘ odpuścić. Ja odpuściłam, nawet okien nie umyłam, bo nie miałam sił po chorobie i pomimo że jakiś czort mi szeptał na ramieniu, żeby się brać do roboty... Nie posłuchałam ;-) W ostatni deszczowy ranek uzbierałam przed sklepem trochę gałązek, żeby upleść gniazdko (miny przechodniów bezcenne). Poszłam z córką na spacer i przyniosłam trochę mchu i bazi do dekoracji (na drugi dzień syn leciał z baziami do śmietnika, bo oblazły je mrówki). W sieciówce kupiłam styropianowe jajka i przemalowałam je na pastelowe kolory. Z dna szafy wygrzebałam miętowe poszewki (ostatnio, jak nigdy,  mam fazę na miętowy kolor). Od taty wzięłam trochę bukszpanu i wstawiłam do wazonu. Od razu zrobiło się radośniej, dopiero teraz poczułam wiosnę!

W końcu pokazuję Wam też wymarzony bujak, który pojawił się u nas przed Walentynkami. Żeby się pobujać, trzeba ustawiać się w kolejce! Pierwotnie planowałam przemalować go na biało, ale odkładam to z tygodnia na tydzień, bo mam słabość do mebli w tym kolorze ;-)

Zmykam i zostawiam Was z migawkami i życzeniami... Uściski!

















17 marca 2016

Wiosenne plakaty - do pobrania

W końcu wyszło słońce, na zewnątrz pięknie, a ja powracam do żywych. Nadal jestem osłabiona po chorobie i nie w głowie mi przygotowywanie dekoracji świątecznych. Świat się nie zawali, jak nie umyję okien, prawda? Zamiast inspiracji wielkanocnych mam dla Was plakaty wiosenne. Będzie mi bardzo miło, jeśli spodobają Wam się na tyle, by zagościć w Waszych domach - jeśli tak, pochwalcie się!

Grafiki przeznaczone są do prywatnego użytku, jeśli chcecie je przekazać dalej (lub pokazać w internecie), należy podać źródło.


Ściskam Was, moi mili podglądacze! :-)




Pobierz wzór 01 | Pobierz wzór 02

Pobierz wzór 03 | Pobierz wzór 04





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...