Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gwiazdka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gwiazdka. Pokaż wszystkie posty

23 grudnia 2017

W świątecznym klimacie

W tym roku nie dałam się wciągnąć w wir świątecznych przygotowań. Owszem, przygotowałam kilka dekoracji, ubrałam choinkę, upiekłam kilka rodzajów ciastek.. Prezenty zamówiłam już pod koniec listopada, żeby uniknąć nerwówki i nie wyglądać niespokojnie przez okno w oczekiwaniu na kuriera. Nawet nie miałam weny do dekorowania pierniczków, zostawiłam tę zabawę dzieciakom. Dom w miarę ogarnięty, bez szorowania wszystkich kątów i bez mycia okien, które i tak za chwilę będą brudne, bo zamiast śniegiem, Święta witają nas deszczem. Czasem w głowie utknie parę nutek świątecznego przeboju.. All I want for Christmas.. W tym roku to, czego najbardziej chcę, to spokój. Zaszyć się w swojej norce, nadrobić zaległości książkowe, posłuchać muzyki, pospacerować, jak pogoda dopisze. Ogólnie rzecz biorąc, luzik i chillout. Make my wish come true.. Czasem trzeba się nauczyć odpuszczać..

Magicznych Świąt Kochani!














20 listopada 2017

W blasku świec

Choć uwielbiam jesień i zimę za długie wieczory, za możliwość nicnierobienia bez wyrzutów sumienia i klimat, który możemy wokół siebie wyczarować rozpalając świece i lampki, zawsze o tej porze roku odczuwam wielki spadek endorfin. Kiedy nie ma co liczyć na długie górskie wycieczki lub jazdę na rolkach, po których wymęczę się tak, że zasypiam w momencie zetknięcia z poduszką, ratuję się i dostarczam sobie przyjemności na tyle, ile jest to możliwe w danym momencie. Ciemne i bure dni sprawiają, że instynktownie próbuję wywlec te molekuły emocji na światło dzienne. Mam ochotę co chwila piec jakieś słodkości - ta czynność co najmniej z trzech powodów może poprawić człowiekowi nastrój: zapach, słodki smak i satysfakcja z własnoręcznie wykonanych wypieków. Jako że nie posiadam kominka (marzenie!), wprowadzam się w błogi nastrój rozpalając świece. A wiecie, że wpatrywanie się w płomień świecy jest formą medytacji? Pozwala się wyciszyć i pozbyć negatywnych emocji. Morał z tego jest taki, trzeba po prostu dać się ponieść pierwotnym instynktom, żeby przetrwać ten okres braku słońca i nie dać się chandrze.

Tych parę fotek niech będzie pamiątką po mojej tegorocznej jesieni, bo już najwyższy czas pomyśleć o stroiku adwentowym i wyciągnąć zimowe poduszki. Do następnego!














5 września 2016

W sypialni - moje sposoby na chillout

Lubię otaczać się drobiazgami, które poprawiają mi nastrój. Zagrzebać się pod kocem lub w pościeli i czytać, przeglądać pisma wnętrzarskie, szydełkować. Pod ręką sterta książek, która nigdy nie maleje, bo wiecznie coś nowego dokładam. Na stoliku nocnym kawa lub zielona herbata w mojej ulubionej filiżance XXL. Albo zimne piwo po długim, męczącym dniu. Czasem domowe ciasto, bo lubię piec słodkości, choć nie lubię potem wystawiać na próbę swojej silnej, czasem nie-silnej woli. Nieustannie towarzyszy mi motyw gwiazdki, która zdaje się pojawiać wszędzie, nie tylko w pokoju dzieciaków. Mam słabość do tekstyliów, którą stara się trzymać w ryzach mój rozsądek... i portfel. Uwielbiam tworzyć blaszki i wciskać je w każdy kąt, uśmiechać się czytając po raz n-ty ulubioną sentencję. Nie wyobrażam sobie domu bez kwiatów - z działu z roślinami w marketach trzeba mnie wyciągać siłą. Nie mogę się też oprzeć drewnianym dekoracjom - na widok deseczek, pieńków, skrzyneczek w połączeniu z roślinami od razu szybciej bije mi serce. Nauczyłam się nie gniewać na drewniane meble, na których każda chwila utrwala się jakąś rysą. Nastrojowe światła, latarenki, świece, które podczas długich jesiennych i zimowych wieczorów grają pierwsze skrzypce w moim domu... Nie da się ukryć, że moim najbardziej ulubionym miejscem w domu jest sypialnia :-)

Właściwie nie napisałam nic, czego byście już o mnie nie wiedzieli, prawda? I założę się, że w większości też tak macie ;-) Uściski!














Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...