Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakładka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakładka. Pokaż wszystkie posty

23 grudnia 2017

W świątecznym klimacie

W tym roku nie dałam się wciągnąć w wir świątecznych przygotowań. Owszem, przygotowałam kilka dekoracji, ubrałam choinkę, upiekłam kilka rodzajów ciastek.. Prezenty zamówiłam już pod koniec listopada, żeby uniknąć nerwówki i nie wyglądać niespokojnie przez okno w oczekiwaniu na kuriera. Nawet nie miałam weny do dekorowania pierniczków, zostawiłam tę zabawę dzieciakom. Dom w miarę ogarnięty, bez szorowania wszystkich kątów i bez mycia okien, które i tak za chwilę będą brudne, bo zamiast śniegiem, Święta witają nas deszczem. Czasem w głowie utknie parę nutek świątecznego przeboju.. All I want for Christmas.. W tym roku to, czego najbardziej chcę, to spokój. Zaszyć się w swojej norce, nadrobić zaległości książkowe, posłuchać muzyki, pospacerować, jak pogoda dopisze. Ogólnie rzecz biorąc, luzik i chillout. Make my wish come true.. Czasem trzeba się nauczyć odpuszczać..

Magicznych Świąt Kochani!














4 września 2017

Zaproszenia ślubne w formie zakładek

Lubię wyzwania, dlatego kiedy zgłosiła się do mnie Monika z pomysłem na wykonanie zaproszenia ślubnego w formie zakładki do książki nie wahałam się ani chwili. "Kolorystyka oczywiście czarno-biała, całość nie musi być śmiertelnie poważna, bo my sami jesteśmy trochę pokręceni. Najlepiej obrazuje nas tekst: Pamiętaj, udajemy, że jesteśmy miłą i normalną rodziną" - napisała. Wysłała mi swój własny tekst, a ja zadbałam o to, żeby go jakoś sensownie rozplanować (zakładka jest dwustronna). Mam nadzieję, że jej goście uwielbiają czytać, a zakładka posłuży im długo i będzie przypominać o tym szczególnym dla Moniki dniu i świetnej zabawie za każdym razem, kiedy wezmą ją do ręki :-)












16 sierpnia 2017

Blaszki i zakładki, stare i nowe

Na moim profilu instagramowym często wrzucam jakieś fotki nowych blaszek, łatwiej mi sięgnąć po telefon i pstryknąć fotkę niż lecieć po aparat. Ale zawzięłam się i zostawiłam aparat na wierzchu, żeby mi te nowości nie umknęły i znalazły się na blogu, wszystkie razem w jednym poście. Z tymi wzorami to różnie bywa, czasem mnie po prostu natchnie, czasem tworzę projekt "na życzenie", według wytycznych, często kieruję się własną potrzebą i obrazem tkwiącym w mojej wyobraźni. Nie pamiętam, czy któreś blaszki już tu wrzucałam czy nie, więc daję jak leci, choćby się powtarzało ;-) Uprzedzam - duża ilość zdjęć ;-)





















21 lipca 2017

Haftowane zakładki do książki

Dziś przedstawiam Wam kolejne zakładki do książki, tym razem haftowane na taśmie z ozdobnym brzeżkiem, podszyte z tyłu filcem i oczywiście z mega chwostem, w formacie 5x21cm. Projekt na chwilę, w sam raz żeby zaspokoić nagłą chęć na wyszywanie i w krótkim czasie zobaczyć w pełni efekty swojej pracy. Pierwszy raz wyszywałam zakładki, ale na pewno nie będą to ostatnie zakładki, jakie wyszły spod mojej ręki - jak dla mnie efekt wart zachodu.

Tak się u mnie akurat składa, że na czas letni rzucam hafty w kąt i sięgam po szydełko. To dlatego, że w wakacje dużo czasu spędzam na placu zabaw, a co może na placu robić mama - prócz plotkowania, opalania się lub czytania? W takiej sytuacji lepiej wziąć ze sobą dla zabicia czasu włóczkę i szydełko, zamiast całego tego majdanu w postaci zestawu mulin, schematu, nożyczek czy czego tam jeszcze... Może tym sposobem zdążę zrobić kolejny kocyk przed jesienią ;-) 













6 lipca 2017

Bedroom stories

Dzisiaj na tapecie moja sypialnia :-) I tutaj znowu nie spodziewajcie się szczególnej metamorfozy, chociaż mam parę pomysłów, które nie dają mi spokoju i chętnie zrobiłabym małą rewolucję.

Kiedy zaczyna się sezon na truskawki, przechodzę na dietę truskawkową - czyli pochłaniam takie ilości truskawek, aż nie będę mogła na nie patrzeć aż do następnego sezonu. Kocyk, książka, zdrowa przekąska - to dla mnie zestaw idealny. To właśnie w sypialni spędzam większość czasu, więc staram się dbać o detale, które dodatkowo umilą mi chwile z książką.

Jakiś czas temu uszyłam sobie lniane poszewki z falbanką, a stare szafki nocne w kolorze orzecha częściowo przemalowałam, przetarłam brzegi i ozdobiłam uchwytami. Tutaj również pojawiają się miętowe dodatki - ulubiony durszlak, wielki kosz na koce, czy biedronkowy kubek, który ujął mnie grafiką, kolorem, a najbardziej wielkością (żeby nie odrywać się od lektury duża ilość herbaty jak najbardziej wskazana).

Na moim stoliku nocnym piętrzy się stosik, który jakoś nie chce zmaleć, zwłaszcza po tym, gdy kierowana impulsem odwiedzę bibliotekę miejską. Postanowiłam na razie nie uszczuplać zawartości skarbonki, dopóki mój stosik nie zmaleje, ale zrobiłam wyjątek dla kolejnej części sagi "Kwiat paproci". Dużo humoru ze sporą dawką mitologii słowiańskiej, jak dla mnie nasz rodzimy odpowiednik sagi "Zmierzch". I tak sobie myślę, że gdyby ktoś podjął się sfilmowania serii, a najlepiej nie kto inny jak Tomek Bagiński (patrz: legendy allegro - uwielbiam!) to byłby nasz najlepszy towar eksportowy. Najlepsza obsada, polska muzyka i efekty na miarę najlepszych amerykańskich filmów. Ech, rozmarzyłam się... Co do serii - polecam przeczytać ją w całości. Ja nie mogłam się powstrzymać, więc na wypadek, gdybym co nieco zapomniała, robiłam sobie krótkie streszczenia czekając na następny tom. Po "Żercy" ukaże się kolejny tom "Przesilenie", na który już czekam z niecierpliwością :-)
















27 czerwca 2017

Zakładki do książki z cytatami i mega chwostami

Jestem prawdziwym molem książkowym. Pochłaniam książki w ogromnych ilościach. Telewizji prawie w ogóle nie oglądam, wyjątek robię głównie dla Domo i HGTV. Sporadycznie od książki odciągnie mnie jakiś film z internetu. W takiej sytuacji chyba nic dziwnego w tym, że pojawiła się u mnie słabość do zakładek?

Jakiś czas temu pod wpływem natchnienia stworzyłam kolejne blaszkowe zakładki - kilka nowych wzorów plus ręcznie robione wielkie chwosty. Nie mogło się obyć bez cytatów z "Małego Księcia", a już szczególnie musiały się pojawić napisy w języku polskim. Ja je uwielbiam, dajcie znać, czy i Wam przypadły do gustu :-)















9 października 2016

Zakładki do książki

Oj, zaniedbałam bloga, nie da się ukryć. Nie ma sensu się tłumaczyć, przecież każdemu czasem się zdarza utknąć w niedoczasie... U mnie nałożyły się na siebie: początek roku szkolnego, zajęcia dodatkowe dzieciaków, codzienne obowiązki i remont kuchni i przedpokoju. Poza tym często działam spontanicznie, więc potrafię znienacka zmienić plany. Na przykład odłożyć sprzątanie i korzystając z pogody wskoczyć na rolki. Zaległości mam spore, ale postaram się jakoś to nadrobić. Zagląda tu ktoś jeszcze? ;-)

Blaszkowe zakładki powstały spontanicznie i na szybko, jako że brakowało mi fajnej zakładki. I pewnie nowe wzory też powstaną, jak tylko trochę się odgruzuję i odhaczę parę pozycji na liście zadań do zrobienia. Zawsze byłam molem książkowym i powróciłam do książek po dłuższej przerwie, tzn. po odchowaniu młodych ;-) Uwielbiam polować na książki w bibliotece (a to niełatwe zadanie biorąc pod uwagę, że na niektórych autorów panuje nieustający popyt). Czasem wykorzystuję fajne promocje w księgarniach internetowych, a potem.. szukam fajnej wymówki na pytanie: "Znowu kupiłaś książki?" Po czym znowu mam szlaban, dopóki znacząco nie zmniejszy się stosik przy mojej połowie łóżka. Jeśli ktoś z Was ma fajną wymówkę, chętnie skorzystam z podpowiedzi ;-)

Jeśli jesteście ciekawi, jakie książki wybieram, zerknijcie na górę do zakładki "Książki".

Ściskam!














Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...