Na początek dziękuję za Wasze przemiłe komentarze dotyczące ostatniego kuferka. I moich umiejętności ;-) Trzeba się trochę pomęczyć, żeby uzyskać taki efekt, przyda się do tego trochę wiedzy i preparatów, jednak nie uważam się za eksperta, co najwyżej reprezentuję poziom średniozaawansowany.
Nadal pochłania mnie decoupage, jednak staram się szybko skończyć to co zaczęłam i to co miałam w planach, bo kroi się większa robota, więc na pewno nie będę się nudzić. Na remont czeka kolejne pomieszczenie - mój mąż już ostentacyjnie zmienia temat, kiedy rozmowa zahacza o remonty ;-)
Prezentowany kuferek miał nawiązywać do kuferka retro, który zrobiłam już jakiś czas temu, a pokazywałam TUTAJ. Jak widać, takie klimaty najbardziej mnie pociągają. Zostawiam Was ze zdjęciami - miłego oglądania!








