Jak już wspominałam TUTAJ, tworzenie pierwszego łapacza snów było dla mnie bardzo przyjemnym zajęciem i nakręciłam się niesłychanie w tym temacie. Uwielbiam robić coś, co mocno wyzwala kreatywność, a jednocześnie bardzo szybko przynosi efekty. Jedynym problemem było dla mnie zdobycie ciekawych tasiemek, szczerze mówiąc odwiedziłam kilka pasmanterii i hurtowni w okolicy. Ich asortyment nie powalał na kolana... W jednej kupiłam kropeczki, w drugiej krateczkę, w trzeciej... ech! Nachodziłam się...!
Ale zanim pokażę Wam co stworzyłam, wrzucam zdjęcia drewnianego łapacza snów. Wersja minimalistyczna, naturalna i pachnąca drewnem. Uwielbiam ten zapach! I uwielbiam ten moment, kiedy efekty mojej wirtualnej pracy przybierają realne kształty. Przy okazji zrobiłam również drewnianą girlandę z napisem, którą mam zamiar powiesić dzieciakom w pokoju.
Jeśli chcielibyście powiesić taki łapacz lub girlandę (napis dowolny) w swoich czterech kątach, zapraszam do sklepiku (menu górne).
Słonecznego weekendu Wam życzę! :-)
Ale zanim pokażę Wam co stworzyłam, wrzucam zdjęcia drewnianego łapacza snów. Wersja minimalistyczna, naturalna i pachnąca drewnem. Uwielbiam ten zapach! I uwielbiam ten moment, kiedy efekty mojej wirtualnej pracy przybierają realne kształty. Przy okazji zrobiłam również drewnianą girlandę z napisem, którą mam zamiar powiesić dzieciakom w pokoju.
Jeśli chcielibyście powiesić taki łapacz lub girlandę (napis dowolny) w swoich czterech kątach, zapraszam do sklepiku (menu górne).
Słonecznego weekendu Wam życzę! :-)





